Curry to mój ulubiony zimowy sposób na warzywa. Podane jako ciepła kolacja cudownie pachną i rozgrzewają. Słodka dynia nawilża i odżywia, nawet po uduszeniu jest świetnym źródłem prowitaminy A. Lekko słony bób wzmacnia kości i kumuluje energię, jest bogaty w białko i kwas foliowy. Tworzą piękny duet kolorystyczny na przekór szarości zza okien.
#CurryDyniaBob
Potrzebujesz:
*patelnię
*mały garnek
*dynię (np. muscat de provance, jest karbowana, a miąższ intensywnie pomarańczowy)
*marchew
*kawałek pora
*bób (zimą używam mrożony)
*masło
*hinduski curry powder
*odrobina morskiej soli
Na roztopionym maśle dusimy najpierw drobno pokrojonego pora i mieszankę curry. Dodajemy marchew pokrojoną w plastry i dynię pokrojoną w kostkę. Dusimy dalej na małym ogniu pod przykryciem do miękkości, podlewając ewentualnie odrobiną wody. Oddzielnie gotujemy w osolonej wodzie bób. Odcedzamy go i obieramy ze skórek. Podajemy curry dyniowe udekorowane zielonym bobem.
Made with ♥ in Warsaw
poniedziałek, 16 lutego 2015
niedziela, 15 lutego 2015
POPCORN TEA CZYLI DOMOWA GENMAICHA
Zielone herbaty mieszano przed parzeniem z prażonym owsem albo ryżem ze względów ekonomicznych. Dzisiaj Genmaicha jest jedną z ulubionych herbat japońskich, podawana jako wyrafinowany napój do popijania sushi. Cenisz jej smak, ale nie lubisz ceny? Możesz zrobić ją w domu samodzielnie. Przetestowałam kilka przepisów i mam już swój sposób na popcorn tea!
#PopcornTeaD.I.Y.
Potrzebujesz:
*patelnię z grubym dnem
*ryż okrągły słodki lub ryż do sushi
*herbatę zieloną Sencha lub Bancha
Zalewasz ryż wodą na dwie godziny. Odcedzasz i suszysz. Suchy ryż wrzucasz na patelnię i prażysz na niezbyt dużym ogniu (na mojej elektrycznej 6), poruszając od czasu do czasu patelnią. Gotowy ryż ma kolor karmelowo-złoty. Mieszasz ryż z herbatą, ja lubię proporcje pół na pół, i parzysz jak zwykle zieloną herbatę. Można wzbogacić smak i kolor, dodając do mieszanki odrobinę pudru z herbaty Matcha.
Made with ♥ in Warsaw
#PopcornTeaD.I.Y.
Potrzebujesz:
*patelnię z grubym dnem
*ryż okrągły słodki lub ryż do sushi
*herbatę zieloną Sencha lub Bancha
Zalewasz ryż wodą na dwie godziny. Odcedzasz i suszysz. Suchy ryż wrzucasz na patelnię i prażysz na niezbyt dużym ogniu (na mojej elektrycznej 6), poruszając od czasu do czasu patelnią. Gotowy ryż ma kolor karmelowo-złoty. Mieszasz ryż z herbatą, ja lubię proporcje pół na pół, i parzysz jak zwykle zieloną herbatę. Można wzbogacić smak i kolor, dodając do mieszanki odrobinę pudru z herbaty Matcha.
Made with ♥ in Warsaw
sobota, 14 lutego 2015
PUDDING CHIA Z GRUSZKĄ KORZENNĄ I TRUFLĄ
Najmodniejszy deser walentynkowy w tym roku to pudding z nasion Chia, czyli hiszpańskiej szałwii! Podaje się go zwykle ze świeżymi truskawkami i jagodami. U nas jeszcze nie pora na truskawki, dlatego zamieniłam je na gruszkę w syropie korzennym, sos czekoladowy i udekorowałam gotową truflą szampańską!
#ChiaGruszkaTrufla
Potrzebujesz:
*mały garnek
*nasiona Chia
*mleko migdałowe
*miód
*gruszkę
*goździki
*kardamon
*laskę cynamonu
*sos czekoladowy (przepis tutaj)
*ulubiony likier lub spirytus
*trufla (ja lubię szampańskie)
Zalewasz cztery łychy nasion szklanką podgrzanego mleka migdałowego z miodem. Przekładasz do pucharków i zostawiasz w chłodzie na około dwie godziny. Kroisz obraną gruszkę w kostkę i gotujesz chwilę w syropie z miodu i przypraw. Sos czekoladowy przygotowujesz jak chcesz. (Dzisiaj zrobiłam rano #Coconellę do naleśników na bazie pestek słonecznika, więc lekko rozcieńczyłam alkoholem i użyłam jako sos czekoladowy). Po schłodzeniu nasiona pęcznieją i tworzą delikatną galaretkę, wierzch polewasz czekoladą, dekorujesz gruszką i dogadzasz sobie ulubioną truflą. Walenty zachwycony!
Made with ♥ in Warsaw
#ChiaGruszkaTrufla
Potrzebujesz:
*mały garnek
*nasiona Chia
*mleko migdałowe
*miód
*gruszkę
*goździki
*kardamon
*laskę cynamonu
*sos czekoladowy (przepis tutaj)
*ulubiony likier lub spirytus
*trufla (ja lubię szampańskie)
Zalewasz cztery łychy nasion szklanką podgrzanego mleka migdałowego z miodem. Przekładasz do pucharków i zostawiasz w chłodzie na około dwie godziny. Kroisz obraną gruszkę w kostkę i gotujesz chwilę w syropie z miodu i przypraw. Sos czekoladowy przygotowujesz jak chcesz. (Dzisiaj zrobiłam rano #Coconellę do naleśników na bazie pestek słonecznika, więc lekko rozcieńczyłam alkoholem i użyłam jako sos czekoladowy). Po schłodzeniu nasiona pęcznieją i tworzą delikatną galaretkę, wierzch polewasz czekoladą, dekorujesz gruszką i dogadzasz sobie ulubioną truflą. Walenty zachwycony!
Made with ♥ in Warsaw
czwartek, 12 lutego 2015
MINI PĄCZKI SEROWO ORKISZOWE
Czy wiesz, że zapach pączków należy do pierwszej trójki najbardziej seksownych aromatów? Amerykański neurolog dr Alan R. Hirsch, specjalista od zapachu i smaku zbadał, że zapach pączka, zwiększa przepływ krwi w penisie o 31,5%! Na liście aromatów dedykowanych mężczyznom jest na drugim miejscu po kombinacji lawendy z plackiem dyniowym, tuż obok lukrecji i cynamonowych bułeczek. Sic!
#PaczkiSerowoOrkiszowe
Potrzebujesz:
*blender
*garnek z grubym dnem
*ser twarogowy
*mąkę orkiszową
*cukier brązowy
*jajka
*laska wanilii
*kieliszek spirytusu lub wódki
*szczypta soli
*soda
*ksylitol lub syrop różany
*sok z cytryny
*skórka pomarańczowa
*olej rzepakowy
Miksujesz twaróg z jajkami i cukrem. Dodajesz mąkę, ziarenka wanilii, odrobinę sody, szczyptę soli i kieliszek spirytusu. Mieszasz w proporcjach: pół kilo sera na 3 szklanki mąki, sześć jajek i tyle samo łyżek cukru. W garnku rozgrzewasz litr oleju rzepakowego do 170stC (na mojej płycie 5.5) i nakładasz łyżką małe porcje ciasta (po wyrośnięciu, będą miały wielkość mandarynki). Jak się zrumienią, przekładasz dwoma widelcami na drugą stronę. Odsączasz na papierze. Polewasz lukrem z syropu różanego z cytryną i dekorujesz drobno pokrojoną skórką z pomarańczy. Jeśli wolisz puder, to posypujesz ksylitolem albo zmielonym cukrem trzcinowym. Pachnie w całym domu ;-)
Made with ♥ in Warsaw
#PaczkiSerowoOrkiszowe
Potrzebujesz:
*blender
*garnek z grubym dnem
*ser twarogowy
*mąkę orkiszową
*cukier brązowy
*jajka
*laska wanilii
*kieliszek spirytusu lub wódki
*szczypta soli
*soda
*ksylitol lub syrop różany
*sok z cytryny
*skórka pomarańczowa
*olej rzepakowy
Miksujesz twaróg z jajkami i cukrem. Dodajesz mąkę, ziarenka wanilii, odrobinę sody, szczyptę soli i kieliszek spirytusu. Mieszasz w proporcjach: pół kilo sera na 3 szklanki mąki, sześć jajek i tyle samo łyżek cukru. W garnku rozgrzewasz litr oleju rzepakowego do 170stC (na mojej płycie 5.5) i nakładasz łyżką małe porcje ciasta (po wyrośnięciu, będą miały wielkość mandarynki). Jak się zrumienią, przekładasz dwoma widelcami na drugą stronę. Odsączasz na papierze. Polewasz lukrem z syropu różanego z cytryną i dekorujesz drobno pokrojoną skórką z pomarańczy. Jeśli wolisz puder, to posypujesz ksylitolem albo zmielonym cukrem trzcinowym. Pachnie w całym domu ;-)
Made with ♥ in Warsaw
poniedziałek, 9 lutego 2015
RÓŻANY BALSAM DO UST
Znowu zimno, a usta są delikatne i potrzebują zimą większej atencji! Przygotowałam dzisiaj dla nich odrobinę wieczornego balsamu z witaminą C
i olejkiem różanym. Są znowu cudownie gładkie i pachnące.
#BalsamUstaRoza
Potrzebujesz:
*małą miseczkę z grubego szkła
*szpatułkę
*mały pojemniczek na balsam
*olej kokosowy Chi
*wosk pszczeli
*witaminę C w oleju
*olejek różany
Rozpuszczasz wosk i olej w ogrzanej miseczce (ja stawiam zwykle na stygnącej płycie kuchennej) i mieszasz dokładnie. Proporcje: około 1/2 wosku pszczelego (cudownie natłuszczającego) i około 1/2 oleju kokosowego (odżywczego i z dużą zawartością naturalnej witaminy E). Na koniec dodajesz kilka kropel witaminy C w formie oleju (przyspiesza tworzenie kwasu hialuronowego) i kilka kropel olejku różanego (znanego jako lekki afrodyzjak). Bardzo lubię balsamiczny aromat kadzidłowca, więc też dodaję ze dwie krople. Przelewasz balsam zanim stężeje do przygotowanego pojemniczka. Po chwili jest gotowy.
Made with ♥ in Warsaw
i olejkiem różanym. Są znowu cudownie gładkie i pachnące.
#BalsamUstaRoza
Potrzebujesz:
*małą miseczkę z grubego szkła
*szpatułkę
*mały pojemniczek na balsam
*olej kokosowy Chi
*wosk pszczeli
*witaminę C w oleju
*olejek różany
Rozpuszczasz wosk i olej w ogrzanej miseczce (ja stawiam zwykle na stygnącej płycie kuchennej) i mieszasz dokładnie. Proporcje: około 1/2 wosku pszczelego (cudownie natłuszczającego) i około 1/2 oleju kokosowego (odżywczego i z dużą zawartością naturalnej witaminy E). Na koniec dodajesz kilka kropel witaminy C w formie oleju (przyspiesza tworzenie kwasu hialuronowego) i kilka kropel olejku różanego (znanego jako lekki afrodyzjak). Bardzo lubię balsamiczny aromat kadzidłowca, więc też dodaję ze dwie krople. Przelewasz balsam zanim stężeje do przygotowanego pojemniczka. Po chwili jest gotowy.
Made with ♥ in Warsaw
niedziela, 8 lutego 2015
PASZTET Z FASOLI I GRZYBÓW
Polubiłam pasztety roślinne za ich różnorodność smaków i łatwość w przygotowaniu. Dlatego ostatnio, raz w tygodniu, improwizuję i piekę pasztet inny niż poprzednie. Tym razem połączyłam fasolę Jaś z podgrzybkami i nutą świeżego imbiru. Pachnie świetnie! Udał mi się!
#PasztetFasolaGrzyb
Potrzebujesz:
*blender
*formę
*garnek
*piekarnik
*fasolę Jaś
*grzyby (podgrzybki mrożone albo suszone)
*masło
*jajko
*świeży imbir
*sos sojowy
*ocet winny
*majeranek
*sól
*pieprz
Gotujesz fasolę do miękkości i oddzielnie grzyby.
Miksujesz fasolę z całym masłem i jajkiem. Przyprawiasz sosem sojowym, octem winnym, dużą ilością tartego imbiru, majeranku, soli i pieprzu. Pasztet lubi być pikantny przed pieczeniem!
Do gładkiej masy dodajesz pokrojone drobno grzyby i mieszasz wszystko.
Przekładasz do formy wysmarowanej masłem i pieczesz 40-50 min w 180stC.
Wyjmuj i krój po schłodzeniu. Ciepły jet pyszny, ale może się rozpadać :-P
Wyjmuj i krój po schłodzeniu. Ciepły jet pyszny, ale może się rozpadać :-P
Made with ♥ in Warsaw
sobota, 7 lutego 2015
KAWA Z MASŁEM
Demonizujemy zgubne działanie kawy, ale w sytuacji podbramkowej zwykle po nią sięgamy. Potrzebujesz czasem wspomóc pracę mózgu i dodać sobie ekstra energię. Szczególnie kiedy jest niskie ciśnienie i jesteś własnym cieniem. Postanowiłam wypróbować niezwykle modną już na świecie kawę z masłem. Oczywiście musiałam zmodyfikować po swojemu, ale kawka miażdży zmęczenie!
#KawowySupporter
Potrzebujesz:
*moka ekspress lub inny zaparzacz do kawy
*blender
*dobrą kawę świeżo mieloną (moja była dzisiaj za kwaśna)
*dobre masło
*olej kokosowy Chi
*ulubiony miód
Parzysz kawę jak zwykle, dodajesz łychę masła, łychę oleju i miód. Miksujesz i podajesz. Można posypać cynamonem jak go lubisz.
Made with ♥ in Warsaw
#KawowySupporter
Potrzebujesz:
*moka ekspress lub inny zaparzacz do kawy
*blender
*dobrą kawę świeżo mieloną (moja była dzisiaj za kwaśna)
*dobre masło
*olej kokosowy Chi
*ulubiony miód
Parzysz kawę jak zwykle, dodajesz łychę masła, łychę oleju i miód. Miksujesz i podajesz. Można posypać cynamonem jak go lubisz.
Made with ♥ in Warsaw
czwartek, 5 lutego 2015
COCONELLA DO SMAROWANIA
Mój słodziak buntuje się, że nie pozwalam mu jeść nutelli, a karob mu nie smakuje. Ale nie mogę mięknąć jak widzę skład tej taniej i mocno rozpowszechnionej słodyczy. Tłuszcze trans czyli nasycone stanowią jedną czwartą takiego słoika, a od nadmiaru cukru jak można zaobserwować, dzieci dostają korby. Więc eksperymentuję robiąc własne kremy czekoladowe do smarowania i tak powstała coconella. Jutro piątek, więc wyląduje w szkolnej kanapce :)
#Coconella#LoveSurowe
Potrzebujesz:
*blender
*orzechy nerkowca
*olej kokosowy
*mleko migdałowe
*kakao 100%
*miód akacjowy
*wanilia
*cynamon
Miksujesz orzechy z odrobiną mleka na gładko. Dodajesz olej kokosowy, dużo kakao w proszku i miód, ponownie miksujesz. Aromatyzujesz lekko dodając naturalną wanilię i cynamon. Przechowuj najlepiej w lodówce, żeby konsystencja nie była nazbyt płynna. Cudownie wsiąka w bułeczki orkiszowe i rozpływa się w naleśnikach.
Made with ♥ in Warsaw
#Coconella#LoveSurowe
Potrzebujesz:
*blender
*orzechy nerkowca
*olej kokosowy
*mleko migdałowe
*kakao 100%
*miód akacjowy
*wanilia
*cynamon
Miksujesz orzechy z odrobiną mleka na gładko. Dodajesz olej kokosowy, dużo kakao w proszku i miód, ponownie miksujesz. Aromatyzujesz lekko dodając naturalną wanilię i cynamon. Przechowuj najlepiej w lodówce, żeby konsystencja nie była nazbyt płynna. Cudownie wsiąka w bułeczki orkiszowe i rozpływa się w naleśnikach.
Made with ♥ in Warsaw
wtorek, 3 lutego 2015
GREEN OMLET Z PARMEZANEM
Śniadanie doskonałe, jajka w połączeniu z proteiną z pestek dyni. A dyniowe pestki są pogromcami cholesterolu, chronią prostatę i są doskonałym źródłem potasu i magnezu. Dlatego wejdą na stałe do naszego porannego menu w formie zielonego omleta. Smażąc omleta na prostatę, można ćwiczyć mięśnie Kegla. Czemu nie?
#GreenOmlet
Potrzebujesz;
*trzepaczkę lub mikser
*patelnię
*jajka (po jednym na osobę)
*proteinę z pestek dyni (jedna łyżka na 2 jajka)
*mleko (dowolnie migdałowe, ryżowe albo owsiane)
*masło klarowane lub olej kokosowy
*parmezan
*pieprz
Białka ubijasz na sztywną pianę. Żółtka też ubijasz oddzielnie, dodając proteinę dyniową i mleko do uzyskania śmietanowej konsystencji. Na koniec mieszasz delikatnie z pianą i nakładasz na rozgrzane masło. Smażysz na niedużym ogniu, zawijając w rulon. Podajesz ciepły, puszysty omlet posypany tartym parmezanem, świeżo zmielonym pieprzem, z odrobiną oliwy z oliwek.
Made with ♥ in Warsaw
#GreenOmlet
Potrzebujesz;
*trzepaczkę lub mikser
*patelnię
*jajka (po jednym na osobę)
*proteinę z pestek dyni (jedna łyżka na 2 jajka)
*mleko (dowolnie migdałowe, ryżowe albo owsiane)
*masło klarowane lub olej kokosowy
*parmezan
*pieprz
Białka ubijasz na sztywną pianę. Żółtka też ubijasz oddzielnie, dodając proteinę dyniową i mleko do uzyskania śmietanowej konsystencji. Na koniec mieszasz delikatnie z pianą i nakładasz na rozgrzane masło. Smażysz na niedużym ogniu, zawijając w rulon. Podajesz ciepły, puszysty omlet posypany tartym parmezanem, świeżo zmielonym pieprzem, z odrobiną oliwy z oliwek.
Made with ♥ in Warsaw
poniedziałek, 2 lutego 2015
ZĘBY JAK PEREŁKI - PASTA D.I.Y.
Wielokrotnie czytałam i słyszałam o paście do zębów z oleju kokosowego. Miesiąc temu postanowiłam zrobić taką pastę na własny użytek. Testowałam ją przez ten czas i mogę teraz spokojnie polecać. Prosta do wykonania, naturalna i doskonale pielęgnuje zęby. Mam subiektywne wrażenie, że są bielsze i gładsze.
#PastaDoZebowCoco
Potrzebujesz:
*malutki słoiczek
*szpatułkę
*olej kokosowy
*sodę oczyszczoną
*ksylitol
*olejek miętowy (opcjonalnie cytrusowy lub goździkowy)
Wszystkie składniki dokładnie wymieszaj i przełóż do słoiczka. Proporcje: 2/4 sody oczyszczonej (jest zasadowa, utrzymuje świeży oddech, delikatnie ściera osad nazębny), 1/4 oleju kokosowego (jest przeciwbakteryjny, przeciwgrzybiczy, zawarty w nim olej kaprylowy niszczy szczepy drożdżaka odpowiedzialnego za powstawanie próchnicy), około 1/4 ksylitolu (zasadowy, wspomaga mineralizację szkliwa i sprzyja rozpuszczaniu płytki nazębnej), na koniec dodaj 2-3 krople wybranego olejku dla aromatu.
Ważne!
Pasta może zmieniać konsystencję przy zmianie temperatury, ale nie zmienia to jej właściwości pielęgnujących. Przechowuj ją zgodnie z terminem przydatności do spożycia oleju kokosowego.
Aplikuj na szczotkę szpatułką lub patyczkiem do lodów.
Pasta kokosowa działa profilaktycznie na zdrowe zęby, nie zastępuje profesjonalnych zabiegów leczniczych i higienicznych jamy ustnej.
Pasta nie była przeze mnie testowana z aparatem ortodontycznym, więc nie mogę jej w takim przypadku polecić.
Made with ♥ in Warsaw
#PastaDoZebowCoco
Potrzebujesz:
*malutki słoiczek
*szpatułkę
*olej kokosowy
*sodę oczyszczoną
*ksylitol
*olejek miętowy (opcjonalnie cytrusowy lub goździkowy)
Wszystkie składniki dokładnie wymieszaj i przełóż do słoiczka. Proporcje: 2/4 sody oczyszczonej (jest zasadowa, utrzymuje świeży oddech, delikatnie ściera osad nazębny), 1/4 oleju kokosowego (jest przeciwbakteryjny, przeciwgrzybiczy, zawarty w nim olej kaprylowy niszczy szczepy drożdżaka odpowiedzialnego za powstawanie próchnicy), około 1/4 ksylitolu (zasadowy, wspomaga mineralizację szkliwa i sprzyja rozpuszczaniu płytki nazębnej), na koniec dodaj 2-3 krople wybranego olejku dla aromatu.
Ważne!
Pasta może zmieniać konsystencję przy zmianie temperatury, ale nie zmienia to jej właściwości pielęgnujących. Przechowuj ją zgodnie z terminem przydatności do spożycia oleju kokosowego.
Aplikuj na szczotkę szpatułką lub patyczkiem do lodów.
Pasta kokosowa działa profilaktycznie na zdrowe zęby, nie zastępuje profesjonalnych zabiegów leczniczych i higienicznych jamy ustnej.
Pasta nie była przeze mnie testowana z aparatem ortodontycznym, więc nie mogę jej w takim przypadku polecić.
Made with ♥ in Warsaw
Subskrybuj:
Posty (Atom)